Pamiętaj! Postawienie diagnozy i określenie sposobu leczenia należy do lekarza. Wiele lat nauki i praktyki lekarskiej sprawia, że potrafi on rozpoznać choroby być może różniące się nieistotnymi dla nas szczegółami. Zna również możliwe interakcje stosowanych leków. Nie rezygnuj więc ze specjalistycznych konsultacji.



Ziołolecznictwo jest dopiero wkraczającą, bądź też powracającą do naszego kraju, metodą leczenia. Nie wszyscy zdążyli się jeszcze do niej przekonać, mimo jej dość znacznej skuteczności. Szczególnie niechętnie do picia ziół i przyjmowania preparatów zawierających zioła nastawione są dorastające dzieci i młodzież. Jak zmienić ich nastawienie?

Przyczyną niechęci do ziół jest częsty wstręt do spożywania liści. Niejedno małe dziecko czy dorastający młodzian rezygnuje ze zjedzenia sałatki, która poza kapustą zawiera rukolę, albo nawet zupy, która została posypana pietruszką.

Wiele dzieci nie jest przyzwyczajonych do przyprawionego jedzenia, sałaty i różnych natek. A jednak do tego typu jedzenia dziecko trzeba zazwyczaj przyzwyczaić. W naszym przypadku dzieciaki nawet plasterków ogórka w mizerii nie chciały jeść, choć samego ogórka jedzą jak jabłko, a śmietana do ziemniaczków jest jak najbardziej pożądana.

Aby zmienić to negatywne nastawienie do ziół trzeba poświęcić nieco czasu. Posiłki zawierające 'zieleninę' powinny jak najczęściej gościć na rodzinnym stole, nawet jeśli ziółka miałyby być jedynie posypką. Idealnie do tego celu nadaje się doniczkowa bazylia, która jest łatwo dostępna w wielu sklepach. Przyjemnie się ją uprawia, a dwie doniczki spokojnie wystarczą na użytek czteroosobowej rodziny zaczynającej przygodę z ziołami. Trzeba zwrócić uwagę, że im częściej roślina jest przycinana, tym szybciej i bardziej rozłożyście się rozrasta, dzięki czemu zakupiona mała sadzonka potrafi zmienić się w piękną roślinę.

Sadzonki ziół znajdujące się w domu nie mogą być dostępne tylko dla osoby przygotowującej posiłki. Najmłodsi członkowie rodziny również powinni je poznać i posmakować, jeśli tylko będą mieli ochotę. Zakładam, że za którymś razem się skuszą na małą odrobinkę.

Lecznicze przyprawy

Warto doprawiać posiłki używając przypraw lub gotowych mieszanek. Wśród przypraw jest sporo ziół, które wykorzystywane są również w lecznictwie. Wykrztuśny tymianek i podobnie działająca oraz smaczna macierzanka cytrynowa, pobudzający wydzielanie soku żołądkowego i działający przeciwbiegunkowo cząber. Idealne do mięs i zup. Świetnie pasująca do pomidorów bazylia poprawia trawienie. Natomiast pobudzający obwodowy układ krążenia rozmaryn, nie powinien być podawany w znacznych ilościach małym dzieciom, dziewczętom i kobietom w czasie miesiączki, oraz kobietom w ciąży.

Wisiorek liść lipy
Biżuteria pozłacana naturalna
liść lipy
Źródło: http://zloteliscie.otwarte24.pl/

Młodzieży może spodobać się biżuteria z motywami ziołowymi, taka jak śliczny wisiorek i kolczyki z impregnowanych i pozłacanych liści lipy. Oprócz wyglądu, modna młoda kobieta może zachwycić się metodą tworzenia takich dzieł i samym drzewem, z którego pochodzą liście.

Najprostszym jednak sposobem jest pokazanie dziecku korzyści płynących z stosowania ziół. Zdrowie i atrakcyjny wygląd dla nastolatka może być wystarczającym argumentem. Dla dziecka, smaczna potrawa i dobre samopoczucie. A najważniejsze, nie zapomnijcie sami stosować ziół, które proponujecie swojemu dziecku. Jeśli macie dobry kontakt z dzieckiem, prawdopodobnie pójdzie za waszym przykładem. Jeśli nie jest do tego skłonne, poproście o to osobę, którą dziecko sobie ceni.

Tagi: , ,


komentarze 4 do wpisu “Jak namówić dziecko do stosowania ziół?”

  1. Emil napisał(a):

    Ten liść jako biżuteria – czy to się robi z prawdziwych liści czy to sztuczne? I na dodatek pozłacany – ciekawe rozwiązanie i muszę przyznać, że jeszcze nie spotkałem się z takim pomysłem o ile to faktycznie jest z liścia naturalnego.
    Pozdrawiam i ciekawy blog!
    Użytkownik Emil ostatnio opublikował..Zamów synonimiczność – to oszczędność czasu!My Profile

  2. Anna K. napisał(a):

    Są sposoby na wydobycie samych żyłek z liścia. Można takie mgiełki kupić nawet w kwiaciarniach albo na giełdach kwiatowych jako motywy dekoracyjne do bukietów i mieszkań. Myślę, że nie jest wielkim problemem coś takiego pokryć srebrem.

  3. MARI napisał(a):

    Może pozwolić dziecku wyhodować małą roślinkę,którą potem może nakarmić mamę.To dobry przykład dla dziecka-to zielone,to się je.Pozdrowienia.

  4. Dawid napisał(a):

    Latem można wybrać się z dzieckiem na łąkę lub do lasu i zabrać ze sobą atlas ziół.
    Zabawa w szukanie dziko rosnących ziół wciągnie nie tylko dziecko, ale też każdego dorosłego.
    Przy okazji można nazbierać ziół samodzielnie i mieć własny zapas.
    Użytkownik Dawid ostatnio opublikował..Czwarty dzień nad Rawką – zalew, Ziemiary i KramarzychaMy Profile

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.