Pamiętaj! Postawienie diagnozy i określenie sposobu leczenia należy do lekarza. Wiele lat nauki i praktyki lekarskiej sprawia, że potrafi on rozpoznać choroby być może różniące się nieistotnymi dla nas szczegółami. Zna również możliwe interakcje stosowanych leków. Nie rezygnuj więc ze specjalistycznych konsultacji.



Nieprzespane noce, dni przesycone nerwową atmosferą i płacz wybuchający bez wyraźnej przyczyny. To niemalże codzienność w domu ząbkującego malucha, i nigdy nie wiadomo jak długo ta sytuacja będzie trwała.

Dzieci różnią się odpornością na ból. Niektóre w ogóle sobie z nim nie radzą dramatycznie opłakując każdego zęba, inne są nieco zbyt rozpieszczone przez nadopiekuńczych rodziców, a jeszcze inne otrzepują kolanka po upadku, ale nie radzą sobie z niezrozumiałym źródłem bólu. Wiele osób twierdzi, że dzieci są odporne na taki ból. Moja prywatna opinia jest jednak zgoła inna i jeśli są takie dzieci, to jest to tak znikomy procent w ogólnej liczbie dzieci, że do tej pory nie udało mi się takiego brzdąca spotkać.

Sama określiłabym siebie jako osobę dość odporną na ból. Uprawiam sport, a w dzieciństwie wszystkie drzewa, mury i garaże w okolicy były moje. Niewielu dorosłych ma tą wątpliwą przyjemność, by móc coś powiedzieć o ząbkowaniu z własnego doświadczenia. Niestety dwa lata temu zostałam obdarowana koleją ósemką. Gorączka powyżej 40°C, ból głowy, uszu i pleców. Dopóki nie znalazłam dodatkowego zęba, nawet nie pomyślałam, że powodem wywołującym te wszystkie objawy może być ząb. Nie zazdroszczę maluchom wszystkich zębów po kolei i każdego z osobna.

Pierwsze ząbki

Pierwsze zęby pojawiają się u dzieci najczęściej w okolicach szóstego lub siódmego miesiąca życia, chociaż pewna grupa dzieci zostanie nimi obdarzona już w wieku trzech miesięcy, a inne będą musiały gryźć chlebek dziąsełkami jeszcze jakiś czas po pierwszych urodzinach. Predyspozycje są dziedziczne, warto więc dowiedzieć się, kiedy ten proces rozpoczął się u was. Są odstępstwa wynikające z indywidualnej aranżacji genów, jednak ogólne pojęcie pozwoli na wyśledzenie pierwszych sygnałów wyrzynania się zębów.

Symptomy towarzyszące ząbkowaniu

Poprzedzające ząbkowanie symptomy nie należą do przyjemnych. Niektóre, jak ciągłe ślinienie, wymagają jedynie ciągłej zmiany śliniaków, inne, jak pokazywane przez maluszka nerwy, mogą doprowadzić do pasji. Symptomy ząbkowania pojawiają się na dwa do trzech miesięcy przed pierwszym zębem, bądźcie więc nieco wyrozumiali.

W pierwszej kolejności rodzice zazwyczaj obserwują ślinienie się i powiązana z nim wysypka na brodzie lub całej twarzy i rączkach. Wysypka i suchość skóry wywołana jest jej podrażnieniem przez ślinę zawierającą enzymy trawienne i zgoła inne pH niż powłoki skórne.

Pojawiający się u dziecka nadmiar śliny może wywoływać krztuszenie się i kaszel. Ten objaw jednak może wskazywać na chorobę lub być symulowany w celu zwrócenia waszej uwagi.

Swędzące i bolące dziąsła wywołują w dziecku potrzebę gryzienia. Jeśli nie zapewnicie mu bezpiecznych gryzaków, może dojść do zniszczenia wielu mebli, pogryzień członków rodziny lub samookaleczenia. Zagryzanie łagodzi dokuczliwy ból i dzieci wykazują tu różnorodne preferencje w stosunku do swojej ofiary.

Niektórym dzieciom odpowiadają gryzaki wypełnione płynem. Inne je odrzucają na rzecz pluszaków. Opiszę tu metody łagodzenia bólu, które uznaję za skuteczne.

Plastikowe gryzaki-grzechotki wypełnione płynem z twardą rączką - skuteczność jest nieco ograniczona, a dzieci dość szybko je odrzucają.

Miękkie gryzaki wypełnione płynem, które można mrozić - ich skuteczność jest dużo lepsza. Obecnie nasza roczna córeczka sama wyciąga sobie takie gryzaczki z zamrażalnika. Szkoda tylko, że zapomina go zamknąć.

Kostka lodu owinięta w szmatkę lub specjalnie zaprojektowaną dla dzieci siateczkę z rączką - nieco mniej bezpieczne rozwiązanie niż poprzednie, szczególnie u dzieci przed drugimi urodzinami, które mogą zakrztusić się odgryzionym fragmentem lodu. Siateczka sprawdza się u najmłodszych dzieci, a wypełnić ją można również kawałeczkiem jabłka, umożliwiając im wysysanie jego soku.

Ogumowane gryzaki - te świetnie sprawdzały się u naszych dzieci. Takie rozwiązanie proponuje Avent i warto z niego skorzystać.

Pluszaki i tkaniny - maluchy potrafią zapamiętać się w gryzieniu niektórych zabawek i ubrań. Zwróćcie uwagę, by pluszaki nie miały plastikowych oczek, którymi dziecko mogłoby się zadławić, a obgryzane rękawy... No cóż. Dzieci w pierwszym roku życia i tak szybko zmieniają rozmiary ubrań. Można dziecku podsunąć szmatki z różnych tkanin. Może coś przypadnie mu do gustu. Zapewnijcie jednak bezpieczeństwo. Szmatka nie może się pruć.

Niektórzy polecają podawanie dzieciom lodowatej wody do picia. Ja byłabym ostrożna z takim rozwiązaniem, gdyż może to dodatkowo wywołać infekcję gardła. Ale zimny jogurt pitny, zimny sok, te już pomagają. Można podawać je w butelce z dość małym przepływem, także starszym dzieciom, co przedłuża picie i kontakt zimnego smoczka z dziąsłami.

Pojawiające się kolejno ząbki mogą wywoływać stan zapalny jamy ustnej. Zdarza się, że układ odpornościowy traktuje je jak intruzów wywołujących choroby. Czasem może towarzyszyć lekka gorączka i biegunka, jednak nie bagatelizujcie takich objawów, gdyż częściej są one objawami infekcji.

Jeśli wyżej wymienione sposoby łagodzenia bólu zawiodą, firmy farmaceutyczne przygotowały żele dla niemowląt i małych dzieci o działaniu przeciwzapalnym i miejscowo znieczulającym. Przykładem mogą być Dentinox-Gel N i Bobodent. Pierwszy z nich jest chyba najskuteczniejszy na rynku. Jego działanie przeciwzapalne zapewnia rumianek, zaś chlorowodorek lidokainy działa znieczulająco.

Ból i stan zapalny często powodują u dzieci rozdrażnienie i utratę apetytu. Dziecko może być nerwowe, płaczliwe, domagające się jedzenia i je odpychające, gdy już dostaną posiłek. Jeżeli nie trwa to długo, nie trzeba się przejmować. Przed posiłkiem można zastosować mrożone gryzaki, które ułatwią podanie posiłku.

Środki przeciwbólowe (paracetamol, nurofen) stosujcie jedynie w razie ostateczności. Warto mieć je jednak w domu, gdyby dziecku nic nie pomagało w zaśnięciu choćby na chwilę. Takie sytuacje rzadko się zdarzają, ale jednak zdarzają.




Mimo stosowania tych metod, czas ząbkowania może być trudny zarówno dla dziecka jak i dla jego opiekunów. Nie dajcie się zwariować. Trzeba znaleźć złoty środek, aby nie lekceważyć cierpienia dziecka i jednocześnie nie dać się dziecku manipulować. Okazać czułość i zrozumienie, a jednocześnie stanowczość i konsekwencje w stosunku do wyznaczonych reguł. Mogę życzyć jedynie powodzenia.

Tagi: , , ,


Odpowiedzi: 2 do wpisu “Bolesne ząbkowanie”

  1. Artur pisze:

    Też niedawno przeżyłem ząbkowanie dziecka. To jest jakiś dramat, ni z tego, ni z owego, zaczyna się płacz i to taki dramatyczny, najgorsze jest to, że nie można nic z tym zrobić. Dorosły to zrozumie, a dziecko nie wie co się dzieje. Przy następnym postaram się wypróbować te zioła. Najdziwniejsze jest to, że nie przy każdym ząbku były takie objawy. Przy pierwszych wcale dziecko nie dało znać, że się cokolwiek wyżyna, natomiast przy następnych to były „koncerty”.
    Użytkownik Artur ostatnio opublikował..Audyt SEOMy Profile

  2. Anna K. pisze:

    Zauważyłam, że dzieci najgorzej przechodzą wyrzynanie się kłów i dalszych zębów. Problem narasta, jeśli na raz wyrzyna się kilka ząbków.
    Teraz córeczce wychodzą kiełki, niestety gryzaki się nie sprawdzają, ponieważ po obu stronach kłów ma już zęby. Gryzie palce, kredki i każdą inną rzecz, która się zmieści między ząbki.

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Po 400 znakach linki DoFollow.

CommentLuv badge